Nepomucka kapliczka drewniana z końca XIX wieku... [źródło]
Kapliczka stojąca nieopodal mostu i
brodu przez Mierzawę z drewnianą piękną figurą św. Jana Nepomucena stała
tam od niepamiętnych czasów. Mieszkające w pobliżu niej dzieci co roku w
okolicach dnia święta patrona myły drewnianą figurę w płynącej obok
rzece, a całą kapliczkę przystrajały kwiatami. (...) W latach 90-ch XX w. jakiś
złodziej ukradł figurę świętego i od tamtej pory kapliczka nie miała już
swojego patrona, stała opuszczona z jakimś przypadkowym obrazem w
środku i niszczała. Któregoś dnia jakiś kierowca jadący zbyt szybko
biegnącą obok drogą, nie "zmieścił" się na zakręcie, wypadł z drogi i
uderzył w kapliczkę. Św. Jan - chociaż już od dawna nie był w niej
obecny, to najwidoczniej czuwał nad niefortunnym kierowcą, któremu na
szczęście nic się nie stało. Niestety stara i nadwątlona zębem czasu
kapliczka nie wytrzymała tego zdarzenia i rozpadła się na kawałki. Ale
skruszony winowajca całego tego nieszczęśliwego zdarzenia postarał się o
zbudowanie nowej kapliczki. Niestety ona też jest bez figurki świętego,
zapewne złodziej który ją wcześniej ukradł nie ma wyrzutów sumienia,
takich aby skłoniły go do jej oddania i postawienia jej w przynależnym
jej miejscu. [źródło, fotografia starej kapliczki]
Adnotacja:
- kapliczka ponepomucka;
- lokalizacja: Mstyczów, gmina Sędziszów, powiat jędrzejowski, województwo świętokrzyskie;
- data wykonania fotografii: 22.02.2026 r.






Aha.
OdpowiedzUsuńStara kapliczka i bez wypadku długo już by nie postała.
Czyli nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
UsuńW tym przypadku się sprawdziło. Bez wypadku być może stara by się zwyczajnie rozsypała i nikt by się nie poczuwał do obowiązku, potrzeby postawienia nowej.
UsuńMogłoby tak być.
UsuńHmmm w specyficzny sposób znalazł się fundator nowej kapliczki.
OdpowiedzUsuńSzkoda mi tego starego krzyża leżącego w kącie...
Szkoda, pewnie ze starej kapliczki.
Usuń