Boćki

W Boćkach istnieje najstarsza z zachowanych na Podlasiu kamienna figura św. Jana Nepomucena z około 1741 roku autorstwa Tomasza Huttera (Thomasa Huettera). Ufundowała ją rodzina Sapiehów.



Barokowa rzeźba z piaskowca w Boćkach stoi naprzeciw kościoła na kamiennym cokole. Postać ma 220 cm i jest przedstawiona w klasyczny dla wizerunków św. Jana Nepomucena sposób. Stojący w kontrapoście święty ubrany jest w strój wyższego duchownego z okresu kontrreformacji, a więc w sutannę, rokietę ozdobioną koronką i mantolet. Głowę chroni biret. Pofałdowane szaty dodają figurze lekkości i dynamiki. Święty ma głowę zwróconą w lewo i lekko pochyloną w kierunku Chrystusa na trzymanym w rękach krucyfiksie opartym na lewym ramieniu. Prawa dłoń oprócz krzyża podtrzymuje również dużą palmę męczeńską.



Rzeźba przyjechała do Bociek z Jarosławia. Tam miał warsztat Tomasz Hutter, pochodzący z Bawarii jeden z najważniejszych przedstawicieli późnego baroku w rzeźbie małopolskiej I połowy XVIII w. [źródło]




Na rogu ul. Świętojańskiej (!) i Bielskiej ustawiono kamienną barokową figurę Jana N. ustawiono na cokole z kamieni polnych, zapewne wtórnie. Kontrapost, duża palma, krzyż na lewym ramieniu, biret. Jest to XVIII-wieczna fundacja Józefa Franciszka Sapiehy, stąd wysoka klasa artystyczna. Rzeźbę wykonał w roku 1741 bawarczyk Thomas Hütter (Tomasz Hutter) - były jezuita, żyjący w latach 1696-1745, osiedlony w Sandomierzu, a potem w Jarosławiu... [źrodło]




Polecam:

Adnotacja:
  • figura świętego Jana Nepomucena oraz ulica Świętojańska; 
  • lokalizacja: Boćki, ulica Świętojańska 19, gmina Boćki, powiat bielski, województwo podlaskie; 
  • data wykonania fotografii: 27.09.2020 r.

Supraśl

W Supraślu na Bulwarach Wiktora Wołkowa od 2016 roku stoi drewniana kapliczka z rzeźbą świętego Jana Nepomucena.


Przydrożna kapliczka z figurą św. Jana Nepomucena została ustawiona przy supraskich bulwarach. Jej poświęcenie odbyło się w niedzielę 9 października - przy okazji otwarcia "I etapu budowy rynku w Supraślu".


Św. Jan Nepomucen - któremu poświęcona jest ta kapliczka jest patronem chroniącym przed powodziami i wzburzonymi wodami, a także patronem mostów, przepraw i życia rodzinnego.
Autorem kapliczki jest Michał Wyszkowski - absolwent Liceum Plastycznego w Supraślu. [źródło]



Na postumencie napis "św. Jan Nepomucen. Na skraju polnej drogi jako stróż drewniany czekam na wędrowca nogi, co przemierzają szlak nieznany" [źródło]



W niedalekiej odległości od Supraśla znajduje się  pasmo Wzgórz Świętojańskich , w którym jedno ze wzniesień  to Góra Św. Jana (209 m n.p.m.). Polecam stronę Baśniowy Supraśl, gdzie można zobaczyć piękne fotografie wspomnianego terenu.

Adnotacja:
  • kapliczka świętego Jana Nepomucena oraz Wzgórza Świętojańskie wraz z Górą Świętego Jana
  • lokalizacja: Supraśl, Bulwary W. Wołkowa, gmina Supraśl, powiat białostocki, województwo podlaskie; 
  • data wykonania fotografii: 27.09.2020 r.

Kuriany

W dokumencie pt. "Plan odnowy miejscowości Kuriany na lata 2013-2019" jest następujący zapis:
W centralnej części miejscowości znajduje się kaplica drewniana wybudowana w latach 30-stych XX wieku pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego wraz z figurką patrona wsi Świętego Jana Nepomucena...


..... rzecz działa się w latach 70-tych XIX wieku. Dakowicz, mieszkaniec wsi Halickie jadąc z Kamionki do Kurian zauważył wśród zniszczonego ogrodzenia leżącą figurkę Św. Jana Nepomucena. Wziął ją i zawiózł do Halickich. W Halickich Św. Janowi zbudowano schronienie w postaci kapliczki. Figurka była wielokrotnie wykradana przez młodzież Kurian, która uważała, iż rzeźba jest własnością wsi. Działo się to zazwyczaj po zabawach, które odbywały się w Halickich, kiedy to Św. Jan zazwyczaj był odnajdywany przy drodze Halickie – Kuriany, ponieważ był ciężki, a młodzież po zabawie zmęczona nie miała sił, aby figurkę donieść do Kurian. Po kilku próbach wykradania Św. Jana społeczność Halickich zbudowała kaplicę, w której umieszczono figurkę. Od tej pory próby kradzieży figurki ustały, ale w Kurianach mówiono, że Św. Jan jest ich. [źródło]

W czasopiśmie "Z Zabłudowskiej Ziemi" [nr 5, jesień 1992, str. 4] jest artykuł Małgorzaty Szyszko pt. "Oddajcie Jana!", w którym szczegółowo opisane są losy rzeźby świętego Jana Nepomucena, będącej przyczyną zwaśnienia sąsiednich wsi. Poniżej fragmenty tekstu (artykuł wart przeczytania w całości).

Jan jest zmęczony. Wystarczy spojrzeć na wyblakłe oczy, przygarbioną sylwetkę, but spadający z lewej nogi. Jan ma prawo być zmęczony. Jeszcze nie zabliźniły się ślady po ostatnich bójkach, a podziurawiona szata i zadrapania na twarzy świadczą, że poznał życie nie tylko z pogadanek świetlicowych. Ma półtora metra wysokości, wypłowiałe wąsy, wyskubaną brodę. Nie ma rąk. Ktoś odrąbał je i sprzedał na wódkę.
Jan jest przydroźnym świątkiem, choć ze względu na wytrzymałość fizyczną na pewno mógłby zostać świętym.

- Musi, że to nasz Jan, jak my po północzce z kłonnicami hnali. A raz, jak go ukradli, to i z kamniami. Zatłukliby, jej Bohu, zatłukliby za naszo, jak by ich od razu dopadli.

(...) Andrzej powiedział, że jak ukradną Jana, to postawi dziesięć litrów wódki. Wiadomo i za litr by poszli, ale za dziesięć pobiegli, jakby im ktoś sam noże sprężynowe pootwierał. Świt był. Jana wyjąć z kapliczki nie sztuka, ale przez las z nim przejść, na własnych plecach dźwigać, to i napocić się trzeba. Już do zaktrętu prawie dochodzili, kiedy z krzaków pięciu Holików wypadło. Rzucili więc Jana na ziemię i uciekli.

(...) To było wtedy, jak Kurianie zabawę w remizie rozpędzili. Pisku było i krwi trochę. Janowi też się dostało. Mówią, że wtedy prawy but zgubił i na zimę bosy został. A był już prawie kuriański, bo aż do pierwszych płotów z nim doszli, kiedy Holiki z pięściami dopadli. Wstawili go z powrotem do kapliczki, ale już łańcuchem za nogę przywiązali. Łańcuch gruby, solidny, psa by nie puścił, a co dopiero świętego. Ale już później już Boże Narodzenie szło, zgodę trzeba było zrobić. Razem uradzili, że trzeba Jana spalić, będzie bez krzywdy dla wszystkich. I spaliliby, ale nagle jakoś żal się zrobiło. Bez Jana, to jak bez miedzy chłopskiej, nudno. Został więc i stoi. Na razie w Halickich.

(...) Jana wyrzeźbił Pietruch z Halickich. Wstawił do spichlerza, ale w 1870 wybuchł pożar. Wszystko spłonęło, ocalała jedynie figura. Za to zbudowano mu kapliczkę, najpierw drewnianą, później murowaną. W Kurianach też był Jan. Mniejszy. Ale oni świętych szanować nie umieją. Walał się pod płotem albo w gałęziach. Kiedy jeden z halickich jechał z łąki, szkoda mu się zrobiło, zabrał tego kuriańskiego i wtedy stały dwa Jany. Jeden przy drugim. A jak Sowiet gnał Niemca spalił kuriańskiego Jana. Ot, i wszystko... [źródło]


W 2005 roku Sołtys wsi Kuriany M. Galicki zwrócił się z prośbą do rzeźbiarza ludowego Naumiuka zamieszkałego w Kaniukach o wykonanie nowej figurki. Gotową rzeźbę ustawiono obok kaplicy w Kurianach. Patron wędrowców i żeglarzy stoi tam do dzisiaj i cieszy oczy mieszkańców. [źródło, fotografia rzeźby]



Wyraźna fotografia rzeźby jest na stronie Podlaski tryptyk Nepomuceński - Kuriany.


Chcemy (...) poinformować, iż sprzed kaplicy we wsi Kuriany została skradziona figura św. Jana Nepomucena. Działo się to prawdopodobnie w nocy z 27 na 28 grudnia. Figura jest rzeźbą wykonaną w drewnie wysokości około 160 cm. Jest pomalowana. Kradzież rzeczy poświęconej, bez względu na motywy tego czynu, jest zbezczeszczeniem kultu religijnego i jest grzechem śmiertelnym. Wszystkich, którzy mogą coś wiedzieć na temat tego zdarzenia prosimy o kontakt z nami lub najbliższą jednostką policji. [źródło, ogłoszenie parafialne z dnia 30.12.2018 r.]

P.S. Podczas mojej powtórnej wizyty w Kurianach przed kaplicą nadal nie było rzeźby świętego Jana Nepomucena.



Na ogrodzeniu można było obejrzeć ciekawą wystawę fotograficzną.


Adnotacja:

  • kaplica pw. świętego Jana Nepomucena oraz figura świętego Jana Nepomucena o nieustalonym obecnie miejscu pobytu; 
  • lokalizacja: Kuriany 29, gmina Zabłudów, powiat białostocki, województwo podlaskie; 
  • data wykonania fotografii: 27.09.2020 r. i 15.08.2021 r.

Jezierzysk

 Jechałam do Jezierzyska w przekananiu, że nie znajdę rzeźby, o której jest mowa poniżej:

(...) na zbiorczym zdjęciu z wystawy nepomuckiej "Święty Przydrożny" ten w dolnym rzędzie, z wielkim krzyżem w prawej ręce to Jan N. z Jezierzyska autorska Siedleckiego, z początku XX wieku (własność Adolfa Siedleckiego) [źródło, fotografia rzeźby]


Zamiast rzeźby znalazłam całą kapliczkę z zupełnie nowym nepomukiem.




Rzeźba świetego Jana Nepomucena z kapliczki jest równie ciekawa jak rzeźba autorstwa Adolfa Siedleckiego, eksponowana na wystawie "Święty Przydrożny". Układ rąk, wielkość krzyża są podobne.


W pobliżu gospodarstwa z kapliczką rosną wspaniałe dęby.

Adnotacja:

  • kapliczka świętego Jana Nepomucena; 
  • lokalizacja: Jezierzysk nr 1, gmina Czarna Białostocka, powiat białostocki, województwo podlaskie; 
  • data wykonania fotografii: 26.09.2020 r.

Łapczyn

Na blogu "od czasu do czasu" Daniela Paczkowskiego we wpisie pt. "Notatki korycińskie" znalazłam następującą informację:

Na jednym z łapczyńskich podwórek stoi pochylona kapliczka. Czy była poświęcona św. Janowi Nepomucenowi, czy innemu świętemu, nie potrafię powiedzieć. Jej stan wskazuje, że wkrótce może zniknąć z krajobrazu wsi. [źródło]


Na stronie Ciekawe Podlasie zamieszczono opis drugiej kapliczki:
Za płotem opuszczonego gospodarstwa stoi wiekowa drewniana kapliczka słupowa. Kiedyś w jej wnętrzu stała figura św. Jana Nepomucena, niestety przepadła jak wiele innych zaniedbanych obiektów sakralnych. [źródło]



Podobne informacje zawarte są na stronie nepomuki.pl:
- drewniana słupowa kapliczka ponepomucka stoi za płotem opuszczonego gospodarstwa. Sołtys, zapytany o los figury potwierdził, że był to św. Jan, ale "wywieziono go do Ameryki"
- druga drewniana słupowa kapliczka ponepomucka stoi za wsią, przy drodze koło strugi. Również o tej rzeźbie sołtys mówił, że "wywieziono ją do Ameryki" [źródło]






Adnotacja:
  • dwie kapliczki ponepomuckie; 
  • lokalizacja: Łapczyn, gmina Czarna Białostocka, powiat białostocki, województwo podlaskie; 
  • data wykonania fotografii: 26.09.2020 r.