Kapliczkę z rzeźbą świętego Jana Nepomucena wypatrzyłam w książce pt. "Kapliczki i figury na terenie gminy Haczów” pod redakcją Krystyny Wojtoń, która udzieliła mi wskazówek na temat jej umiejscowienia. Kapliczka stała na skraju pola, w tle były zarośla. Dość trudno było do niej podejść ze względu na podmokły teren i psy, które dzielnie szczekaniem odstraszały takich jak ja intruzów.
Niestety, z mojej pierwotnej dokumentacji fotograficznej zostały mi powyższe dwa zdjęcia. Resztę utraciłam z powodu awarii sprzętu komputerowego.
Drugim razem trafiłam pod kapliczkę z trudem. Gdyby nie dwaj mieszkańcy pobliskich domów, nie miałabym pewności, że to jest to samo miejsce. Z uroku okolicy nic nie zostało, wokół wielki plac budowy i zwały błota. Jedynie psy powitały mnie tak samo.






























Kapliczka ma bardzo ciekawy kształt i obie rzeźby także ciekawe.
OdpowiedzUsuńA ten księżycowy krajobraz wkoło niej to cena za naszą wygodę!
Kapliczka oznakowana palikami i taśmami, wygląda więc na to że ktoś nad nią czuwa. Jeśli tam będzie pas zieleni to może zamierzają ją jednak tam zostawić.
W Internecie są informacje o przeniesieniu innej kapliczki która kolidowała z budową tej trasy.
https://www.przemysl.niedziela.pl/artykul/113517/Na-drodze-do-budowy-ekspresowki-stanela-kapliczka-Co-zrobil-wykonawca
Dziękuję za link. Mam nadzieję, że i ta kapliczka doczeka się przeniesienia w lepsze miejsce.
UsuńPalikom i taśmie towarzyszy tabliczka z napisem: "Uwaga, gaz".
Skoro przenieśli jedną to powinni być konsekwentni i przenieść także i tą, ona według mnie ciekawsza. A co zrobią to czas pokaże!
UsuńMoże zależy to od stanowiska i starań mieszkańców.
UsuńPrzyczyny mogą być różne. Między innymi koszty takiego przeniesienia, nowa trasa będzie długa na jej drodze kapliczek do przeniesienia, może być kilka, a może nawet więcej niż kilka, a więc dodatkowe koszty.
UsuńDlatego starania mieszkańców na pewno dużo znaczą.
A jeśli chodzi o mieszkańców to na takich dużych budowach pracują podwykonawcy, czyli samodzielne firmy które główny wykonawca zatrudnia do wykonywania różnych robót. I jeśli taki podwykonawca pochodzi z okolic kapliczki i dysponuje odpowiednim sprzętem to może przenieść kapliczkę, a jeśli w okolicach kapliczki takiej lokalnej ekipy nie ma, to kapliczka czeka...
Ot takie gdybanie to jest...
Ciekawy obiekt. Nawet w obecnym stanie ma sporo uroku. Oby się doczekał fachowej renowacji.
OdpowiedzUsuńOby nie został uznany za niewarty renowacji.
Usuń