W kościele św. Stanisława, w ostatnim licząc od prezbiterium ołtarzu nawy północnej (częste miejsce występowania Nepomuków) znaleźć można malowany przez Szymona Czechowicza obraz ołtarzowy przedstawiający Jana N. z 1752 roku. Adorujący krucyfiks Jan stoi w kontrapoście przy stole, na którym leży otwarta Księga, biret i astrolabium (tajemniczy atrybut występujący na terenach północno-wschodniego Mazowsza (...). Czy jest to symbol filozofa lub uczonego?). Janowi towarzyszą dwa duże anioły - jeden ma palec przy ustach i trzyma klucz, drugi ma wieniec i palmę. Za Janem stoi drewniana ława... [źródło]
- drewnianą polichromowaną figurę Jana N. pochodzącą z Łukowa, z wieku XVIII. Jan w lewej ręce trzyma biret, prawą przyciska do ramienia krzyż (pęknięty) i palmę. Wzrok ma wzniesiony nieco w górę, oczy szeroko otwarte. Barwy pastelowe, ładne zawirowanie szaty, starannie opracowany detal np. w misternie wiązanym sznurze przytrzymującym mantolet. Obecnie (2014) tylko ta figura znalazła miejsce w stałej ekspozycji, na pozostałe wymienione w tym spisie zabrakło miejsca z uwagi na skromne powierzchnie Muzeum... [źródło, fotografie];
- drewnianą polichromowaną figurę Jana N. utrzymaną w stylu barokowo-ludowym, z wieku XIX. Jan ma siodlasty w kształcie biret, jedna ręka na piersi, druga odgięta w bok - nie trzymają już krzyża ani palmy. Oczy półprzymknięte, usta rozchylone. Barwy stonowane: biel, szarość, czerń... [źródło, fotografie];
- drewnianą polichromowaną figurę Jana N. utrzymaną w stylu barokowo-ludowym, z wieku XVIII. Jan wygięty w silnym nienaturalnym kontrapoście, oczy ma przymknięte, trzyma zbyt duży, nieoryginalny krzyż. Barwy zniszczone przez czas, szarości i czernie... [źródło, fotografia];
- drewnianą polichromowaną rzeźbę Jana N w stylu barokowo-ludowym, z wieku XVIII. Jana przedstawiono bez biretu, w starannie ułożonych włosach, z rozłożonymi rękami dziś pozbawionymi krzyża, w kontrapoście, szacie rozwianej wiatrem mistycznym, w befce o sporych rozmiarach... [źródło, fotografia];
- okrągły w kształcie, XVIII-wieczny obraz przedstawiający popiersie Jana N. z głową otoczoną gwiazdami, pochodzący z Żelechowa... [źródło, fotografia].
W Muzeum Diecezjalnym nie byłam, tak więc trudno mi określić, czy jakieś wyobrażenia świętego Jana Nepomucena są obecnie prezentowane.
Dnia 16.09.2025 roku na stronie Parafii św. Stanisława Biskupa Męczennika w Siedlcach ukazał się artykuł pt. "Odkrycie fresków w naszym kościele!". Poniżej obszerny fragment.
Pod obrazem Szymona Czechowicza, zasłaniającym przez niemal trzy stulecia pierwotne malowidło, ukazał się fresk przedstawiający św. Jana Nepomucena.
- To odkrycie jest z gatunku spodziewanych, a jednak niespodzianka. Wiadomo było, że takie malowidła istniały, ale sądzono, że nie przetrwały. (...) Architektem świątyni był Antoni Solar, twórca m.in. części Zamku Królewskiego w Warszawie. Czartoryscy zaprosili też młodego wówczas Antoniego Herliczkę, by wymalował ołtarze i prezbiterium. W 1751 roku zakończył prace, ale już rok później pojawiają się rachunki dla Szymona Czechowicza, którego obrazy znamy z Krakowa, Wilna czy Lwowa. Dlaczego freski zasłonięto – nie wiemy. Piotr Ługowski od lat przekonywał, by przy okazji konserwacji obrazów Czechowicza przeprowadzić badania odkrywcze. Gdy zdjęto obraz i drewnianą podbitkę, ujrzeliśmy fresk. Najpierw kurz i gruz, a potem wyłaniające się elementy architektury, roślinność, wreszcie twarz św. Jana Nepomucena. Teraz konserwatorzy muszą oczyścić dzieło. W kolejnych latach planujemy odsłaniać następne miejsca. Pojawia się pytanie: co dalej z Czechowiczem? To też malarz najwyższej klasy. Trzeba będzie znaleźć rozwiązanie, by ocalić oba dzieła. (...)
- Jesteśmy świadkami wyjątkowej sytuacji, bo jak często zdarza nam się odkrywać malowidła powstałe 275 lat temu. To naprawdę unikatowe wydarzenie. Może nie na miarę odkrycia El Greca w Kosowie, ale jednak – podkreśla Piotr Ługowski, historyk sztuki i badacz dziejów siedleckiej świątyni.
- Wiemy, że Herliczka w 1750 roku wymalował ołtarz główny i cztery ołtarze boczne. Inspiracją, przynajmniej w części, były freski Michelangela Palloniego w Węgrowie. Fundatorka, Izabela z Morsztynów Czartoryska, wysłała go tam, by je przerysował – wyjaśnia Piotr Ługowski. Niedługo po powstaniu freski zostały zasłonięte obrazami Czechowicza. Dlaczego Czartoryscy podjęli taką decyzję – pozostaje zagadką. [źródło, fotografie]
Poniżej kilka fotografii świątyni.
- ołtarz świętego Jana Nepomucena i fresk w kościele oraz cztery rzeźby i obraz w muzeum;
- lokalizacja: Siedlce, kościół pw. św. Stanisława BM, ul. Floriańska 1 (obraz i fresk), Muzeum Diecezjalne, ul. bpa Ignacego Świrskiego 56 (cztery rzeźby i obraz), powiat siedlecki, województwo mazowieckie;
- data wykonania fotografii: 4.10.2025 r.



















"...Herliczka w 1750 roku wymalował ołtarz główny i cztery ołtarze boczne. Inspiracją, przynajmniej w części, były freski Michelangela Palloniego w Węgrowie. Fundatorka, Izabela z Morsztynów Czartoryska, wysłała go tam, by je przerysował – wyjaśnia Piotr Ługowski. Niedługo po powstaniu freski zostały zasłonięte obrazami Czechowicza. "
OdpowiedzUsuńWielmożna pani Iza wysłała młodego niedoświadczonego malarza aby splagiatował obrazy mistrza, a że z efektów nie była zadowolona to zamówiła obrazy u innego bardziej biegłego twórcy.
Taaaaa bardzo prawdopodobne że to właśnie tak wyglądało :D